Zamiast oddać do schroniska - przypiął psa łańcuchem do drzewa opodal "Fauny"
Przypięty grubym łańcuchem do drzewa i porzucony doberman spędził całą, bardzo mroźną noc w miniony piątek. Samotnego, bez schronienia, bez możliwości ucieczki psa znalazł następnego ranka skazany, odrabiający prace społeczne w rudzkim schronisku. Właściciel zgłosił się w sobotę i mocno kręcił.