Michał Pierończyk zastąpił na stanowisku zmarłą Grażynę Dziedzic po wygranych wyborach przedterminowych w 2022 roku. W 2024 roku Rudzianie po raz kolejny zdecydowali się postawić na niego. I, zgodnie z zasadą dwukadencyjności, w kolejnych wyborach, w 2029 roku, nie powinien już kandydować. A jednak.
Zdaniem Michała Pierończyka - zwycięstwo w wyborach przedterminowych nie powinno być liczone jako pierwsza kadencja, gdyż w 2022 roku nie wybierano nowego składu rady miasta, co w jego interpretacji oznacza, że nie został spełniony artykuł 474 ust. 1 Kodeksu wyborczego. Ten stanowi, że wybory wójtów (burmistrzów, prezydentów miast) odbywają się łącznie z wyborami do rad gmin, w trybie określonym w art. 371.
Czy to luka prawna i czy można się opierać na tym, nieprzewidującym przedterminowych wyborów przepisie - orzeknie Państwowa Komisja Wyborcza, do której Michał Pierończyk chce oficjalnie wystąpić z zapytaniem o udział w kolejnych wyborach. Jeśli okaże się, że dostanie odpowiedź pozytywną, może był pierwszym w Polsce prezydentem, który będzie ubiegać się o trzecią reelekcję. Albo drugą z hakiem.
Może Cię zainteresować:
Zamiast oddać do schroniska - przypiął psa łańcuchem do drzewa opodal "Fauny"
Może Cię zainteresować:
Narkotykowe porachunki w Rudzie Śląskiej. Zarzuty dla sprawców i... ofiary
Może Cię zainteresować: