W piątkowy poranek runęła ściana i stropy dawnego szpitala przy 1 Maja 279 w Rudzie Śląskiej - Wirku. Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe oraz Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza PSP, która z pomocą psów i specjalistycznego sprzętu sprawdzała gruzowisko, aby stuprocentowo wykluczyć obecność osób w obiekcie.
Zabytkowy budynek w ruinie
Wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku kompleks stanowił przez lata część Szpitala Miejskiego. Funkcje szpitalne pełnił do stycznia 2004 roku. Szpital miał 132 łóżka, były tu cztery oddziały: chirurgii, wewnętrzny, zakaźny i geriatryczny.
- Jest to obiekt murowany z cegły, wzniesiony na planie litery U, z zachowanym wystrojem wnętrza, przede wszystkim w kaplicy (witraże, boazeria, ławki, a także stolarka okienna i drzwiowa). Ze względu na swój kształt architektoniczny stanowi integralny element zabudowy Wirka, harmonizując z najcenniejszymi zabytkami architektury w tej dzielnicy - czytamy w karcie zabytków.
Podkreślane były jego wartości historyczne i artystyczne - oryginalna, nieprzekształcona forma obiektu, charakterystyczna ceglana elewacja, ceglane detale elewacyjne w postaci gzymsów, obramień wokół okien, witraże, boazeria i ławki w kaplicy. Choć te częściowo zostały "zabezpieczone" w budynkach parafii św. Wawrzyńca i Antoniego.
Kompleks szpitalny został wpisany na listę zabytków w październiku 2006 roku. Później jego właścicielem przez lata była spółka Szpitale Polskie S.A., która ostatecznie chciała sprzedać nieruchomość za 2,5 miliona złotych w 2023 roku). Proces sprzedaży jednak dodatkowo utrudniał nadzór konserwatorski. Takiego obiektu nie można po prostu zburzyć. Żeby móc wyburzyć budynek zabytkowy konieczna jest zgoda ministra kultury i dziedzictwa narodowego.
W karcie nieruchomości ujęto zalecenia konserwatorskie:
- budynek wymaga przeprowadzenia kompleksowego remontu wraz z renowacją elewacji. Postulaty dotyczące konserwacji: zachowanie bryły obiektu, kompleksowy remont wraz z renowacją elewacji, zachowanie ceglanej elewacji wraz z detalami, zachowanie oryginalnych wymiarów, kształtów i podziałów wszystkich okien w budynku, zachowanie oryginalnego wyposażenia budynku, w szczególności wyposażenia kaplicy, stały monitoring budynku pod kątem występowania szkód górniczych.
Czekamy, aż się zawali?
Skoro nie udało się znaleźć "jelenia" na zakup zabytkowego, walącego się kompleksu - przyszło czekać na działanie sił natury. Wprawdzie już lata temu nadzór budowlany nakazał dotychczasowemu właścicielowi zamurowanie otworów okiennych, by wzmocnić konstrukcję murów oraz wnioskowano do wojewódzkiego konserwatora zabytków o monitorowanie stanu tej nieruchomości - nic więcej się nie działo.
Kupca nie było, a sama spółka Szpitale Polskie jest od 7 maja 2024 roku... w upadłości. Nie będzie więc płacić kar za niedopełnienie zaleceń konserwatorskich, bo sprzedażą masy upadłościowej zajmował się syndyk, który już w sierpniu 2024 roku wystawił nieruchomość na sprzedaż za cenę wywoławczą 1.358.500,00 zł netto, a dodatkowo wcześniej, bo 10 czerwca 2024 r. zostało wszczęte postępowanie administracyjne o skreślenie nieruchomości z rejestru zabytków. Według informacji sądowych nieruchomość została sprzedana za 1,36 mln złotych bytomskiej spółce Luulud Sp. z o.o. należącej w 100 procentach do katowickiej Alpha Investments Sp. z o.o. (obie to firmy m.in. budowlane).
Co dalej? O plany obecnego właściciela spróbujemy się dowiedzieć, ale nie widać (od blisko dwóch lat), by planował remont i odbudowę dawnego szpitala. Znając życie - budynek wreszcie runie, albo miasto da kasę na jego wyburzenie z powodu zagrożenia i... świetna działka przy głównej ulicy nie będzie już miała zabytkowego garba. 🤷♀️
Może Cię zainteresować:
Ognisko, muzyka i rozgwieżdżone niebo - Noc Świętojańska 2026 już w sobotę!
Może Cię zainteresować:
Basen Letni w Rudzie Śląskiej - otwarcie już w tę sobotę!
Może Cię zainteresować: