Budowa trasy N-S i jej docelowe przedłużenie w kierunku południowym stanowi kluczowy element strategii rozwoju układu komunikacyjnego całego miasta. Pierwsze spotkanie z mieszkańcami Halemby w czerwcu tego roku wywołało duże zainteresowanie lokalnej społeczności. Zgłoszono po nim kilkaset zróżnicowanych postulatów, które stały się podstawą do szczegółowej weryfikacji pierwotnych założeń planistycznych oraz inżynieryjnych.
Specjaliści branży drogowej wzięli pod lupę ponad 600 zebranych głosów. Najwięcej uwagi podczas czwartkowej prezentacji poświęcono nowemu wariantowi drogowemu, który oznaczono numerem 4. Został on przygotowany przez planistów, jako bezpośrednia odpowiedź na najczęściej powtarzające się prośby rudzian o korektę planowanego przebiegu trasy w rejonie ulic Kłodnickiej i Piotra Skargi. Co niezwykle istotne - zmodyfikowany wariant zakłada również zupełnie nowe wpięcie trasy do drogi wojewódzkiej nr 925 w Mikołowie, które ma zostać maksymalnie oddalone od istniejącej zabudowy mieszkaniowej.
Podczas spotkania zaprezentowano zebranym mieszkańcom także wariant nr 5 przebiegu trasy. Zakłada on poprowadzenie projektowanej drogi po wschodniej stronie terenów należących bezpośrednio do Kopalni Węgla Kamiennego "Halemba". Choć takie rozwiązanie projektowe w naturalny sposób przesuwa główny układ drogowy z dala od zachodnich zabudowań dzielnicy, niesie ze sobą poważne i złożone konsekwencje natury technicznej, organizacyjnej oraz finansowej. Ewentualna realizacja wschodniej koncepcji wymagałaby wydłużenia planowanej trasy N-S o ponad 1,2 kilometra. To z kolei wprost przekłada się na drastyczny wzrost szacowanych kosztów budowy wyłącznie na tym docelowym odcinku drogi o blisko 37 procent.
- Statystyki z przeprowadzonych w dzielnicy pomiarów mówią same za siebie. Obecnie ruch tranzytowy na ulicy 1 Maja, czyli w ścisłym centrum Halemby, wynosi od 40 do nawet 60 procent wszystkich rejestrowanych w tym rejonie pojazdów. To obciążenie dla dotychczasowej infrastruktury, a głównym założeniem dla nowej trasy jest uwolnienie centrum dzielnicy od ciężkiego ruchu tranzytowego i bezpieczne skomunikowanie ważnych terenów przemysłowych – podkreślał Michał Pierończyk, prezydent miasta Ruda Śląska. - Przypominam, że cały czas jesteśmy w początkowym stadium projektowania. Przed nami dalsze analizy i rozmowy, m.in. z przedstawicielami kopalni. Zależy mi, aby ta kluczowa dla rozwoju Rudy Śląskiej arteria powstała w optymalnym kompromisie i z poszanowaniem głosu mieszkańców po wzięciu pod uwagę wielu istotnych kryteriów.
Zgodnie z wyraźną prośbą zgłoszoną przez mieszkańców podczas ostatniej debaty, Urząd Miasta Ruda Śląska zobowiązał się do publikacji w możliwie najkrótszym czasie przejrzystego i uszczegółowionego opracowania graficznego wariantu nr 4. Pozwoli to każdemu na dokładne prześledzenie przebiegu nowej arterii. Dokonana zostanie także pogłębiona analiza wariantu nr 5.
Obecnie miasto jest na etapie opracowywania Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego. Kolejnym krokiem będzie uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Po jej otrzymaniu miasto może przystąpić do szczegółowego projektowania budowlanego. Następnie powstanie prognoza akustyczna, która precyzyjnie wskaże, gdzie i jak wysokie ekrany przeciwhałasowe należy wybudować. Rozpoczęcie procedur przetargowych planowane jest na połowę 2028 roku.
A co z kopalnią? Krzysztof Mejer jest sceptyczny
- Muszę rozczarować tych, którzy uwierzyli w szybką budowę obwodnicy Halemby. Po spotkaniach z mieszkańcami w sprawie przebiegu tej trasy można odnieść wrażenie, że praktycznie w przyszłym roku powinna ruszyć budowa. Otóż co najmniej przez najbliższych 8 lat nic w tej sprawie nie ruszy. Dlaczego? Powód jest bardzo prosty - obwodnica Halemby ma przebiegać przez teren należący do KWK Halemba. I tu pojawia się problem. Nikt ze strony Polskiej Grupy Górniczej nie zgodzi się na przebieg obwodnicy przez teren bocznicy kolejowej albo jakikolwiek inny, należący do KWK Halemba. Kopania ma fedrować do 2034 roku. Po zakończeniu eksploatacji teoretycznie byłoby możliwe poprowadzenie obwodnicy tamtym terenem. Ale pytanie, kiedy miasto uzyska do niego dostęp i czy w ogóle? A kiedy już uzyska, to dodajcie jeszcze jakieś dwa lata na wszystkie formalności łącznie z pozwoleniem na budowę. Muszę przyznać, że jeszcze za mojej kadencji rozważaliśmy przebieg obwodnicy Halemby śladem zaproponowanym przez obecne władze miasta. Ale wtedy mieliśmy informację, że to kopalnia Halemba będzie zamykana a nie Bielszowice. I wtedy taki wariant był sensowny. Dziś sytuację, jak wiemy, mamy inną. To kopania Halemba fedruje dalej i dlatego dziwię się obecnym władzom miasta, że brną w ten wariant. No chyba, że od początku założyli, że budowa obwodnicy Halemby ruszy pod koniec lat 30-tych. Ale tego publicznie nie mówią - pisze Krzysztof Mejer.
Może i uda się dogadać z kopalnią szybciej, jednak tak czy inaczej założone przez miasto tempo jest bardzo optymistyczne. Przypomina mi się przypadek sprzed wielu lat, kiedy w Gliwicach planowano przebieg DTŚ-ki. Wszystko było już "klepnięte" i podane do publicznej wiadomości, kiedy do magistratu przyszedł oficer Wojska Polskiego i powiedział - niestety, wasza droga tak nie pobiegnie. Rozłożył swoją mapę i wskazał - tu, tu i tu, w jej planowanym przebiegu, mamy podziemne obiekty o znaczeniu strategicznym. I cały misterny plan... wylądował. Na hasioku.
Może Cię zainteresować:
650 kilometrów w cztery dni - pielgrzymka biegowa do Wadowic
Może Cię zainteresować:
Zabójstwo na Halembie. 54-latek aresztowany na 3 miesiące
Może Cię zainteresować: