- 40-latka z Rudy Śląskiej w rozmowach z koleżankami z pracy opowiadała o bardzo trudnej sytuacji życiowej, zadłużeniu oraz rzekomej chorobie nowotworowej. Twierdziła również, że grozi jej licytacja nieruchomości przez komornika, a ona wraz z dzieckiem może zostać bez dachu nad głową. Poruszone tą historią współpracownice zaproponowały pomoc i założyły internetową zbiórkę pieniędzy, z której środki miały zostać przeznaczone na leczenie oraz częściową spłatę długów - informuje świętochłowicka policja, która zajmowała się sprawą.
Zbiórka została zamknięta po osiągnięciu kwoty ponad 9 tysięcy złotych. Warunkiem wypłaty środków było jednak przedstawienie dokumentacji potwierdzającej sytuację zdrowotną i życiową kobiety.
- W toku weryfikacji śledczy ustalili, że przedłożona dokumentacja medyczna nie należała do 40-latki, a pochodziła z różnych, ogólnodostępnych stron i portali internetowych. W związku z podejrzeniem oszustwa portal zbiórkowy zablokował wypłatę zgromadzonych pieniędzy, które następnie zostały zwrócone wpłacającym - dodają policjanci.
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą zgromadzili obszerny materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie kobiecie 30 zarzutów usiłowania popełnienia oszustwa. Rudzianka przyznała się do zarzucanych jej czynów. Za próbę oszustwa grozi jej kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Może Cię zainteresować:
Wielki sukces zawodniczki AP Bumerang Ruda Śląska
Może Cię zainteresować:
Skopali 37-latka za... czapkę z logo klubu
Może Cię zainteresować: