Choć na Śląsku gra w karty kojarzy się raczej ze skatem, Marek Skulimowski poszedł w stronę brydża.
- Wiem, że skat jest dość popularną grą. U mnie jednak jedną z pierwszych gier były szachy, w które nauczyłem się grać mając 5 lat. To mnie poniekąd ukierunkowało. Potem z racji tego, że w domu grało się w brydża - sam się nauczyłem. Najpierw grałem na komputerze, potem nauczyłem kolegów z podwórka, i to mi gdzieś w głowie zostało - wspomina.
Potem przyszło dorosłe życie, rodzina, praca. Brydż przestał istnieć.
- Blisko trzydziestki zainteresowałem się znów kartami. Żałuję, że tak późno. Że straciłem czasy juniorskie. Ale właściwie od tamtego momentu zacząłem grać regularnie. Od najniższej ligi doszedłem do ekstraklasy - dodaje.
Z nastaniem ery Internetu i grania z komputerem obawiał się, żel udzie pozamykają się w domach. Ale grania z żywymi partnerami nie odpuścił.
- Ja też nieraz przesiaduję przed komputerem. Jednak spotkanie z ludźmi, to coś innego. Bo rozgrywka wiąże się z obserwowaniem mimiki, uczy panowania nad emocjami. Brydż to jedyna gra na świecie, która na tylu płaszczyznach pobudza mózg. Dość powiedzieć, że wśród brydżystów grających dużo, choć nie zawodowo - praktycznie nie istnieje lub bardzo rzadko występuje alzheimer. Większość do późnej starości jest w dobrej formie. To też jeden z nielicznych sportów, gdzie najwyższy poziom osiąga się w wieku 50-60 lat. Na rozgrywkach czy zawodach można spotkać nawet 80-latków. Starsze panie też grają w brydża i świetnie im idzie - śmieje się.
Jak zachęcić młodych ludzi do gry w brydża?
- Nie jest to proste, bo trochę to wynika ze specyfiki wychowania. Jeśli młodzież ma zacięcie do logicznych rozrywek, to może pójdzie w tym kierunku. Jest wiele klubów młodzieżowych na poziomie sportowym. Na przykład Blue Club w Chorzowie, którego prezes Tomasz Kierepka potrafi dotrzeć do młodych ludzi i zaszczepić ich tą pasją. Ale brydża trzeba nagłaśniać, bo wiele osób nawet o tej grze nie wie. Młodzież często dowiaduje się w szkołach, podczas prezentacji klubu, jaka to wspaniałą gra - mówi nasz arcymistrz. - Nawet 10-latkowie są na turniejach, w już w wieku 15-16 można osiągnąć naprawdę sporo.
Warto podkreślić, że brydż sportowy to dyscyplina, która ma niewiele wspólnego z brydżem towarzyskim. To sport umysłowy wymagający logicznego myślenia, analizy, planowania, współpracy z partnerem oraz umiejętności panowania nad emocjami. O wyniku nie decyduje szczęście w rozdaniu kart. Wszystkie rozdania są wcześniej przygotowywane przez specjalistyczne urządzenia, dzięki czemu wszyscy zawodnicy grają identycznymi układami kart. Pozwala to porównać umiejętność podejmowanych decyzji i wyłonić najlepszych graczy. A same zawody, które odbywają się w całej Polsce, to jego zdaniem doskonała okazja nie tylko do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również poznania ciekawych ludzi.
- W turniejach open brydż jest jedynym sportem na świecie, gdzie młodzi ludzie mogą usiąść do stolika z mistrzami świata. Nota bene 20 sierpnia ruszają Mistrzostwa Świata w Katowicach - zachęca.
W rudzkim garnizonie jest rodzynkiem. Policjanci raczej uprawiają sporty walki, strzelectwo, a Marek Skulimowski "rżnie" w karty. Ale, jak zapewnia, powiedzenie o kartach i miłości - w jego przypadku nie ma sprawdziło się.
- Mam normalną, idealną rodzinę. Żona wspiera mnie w mojej pasji i to od 30 lat. Więc szczęście w kartach i miłości może iść w parze - zapewnia asp. szt. Marek Skulimowski.
Rudzki kryminalny regularnie bierze udział w zawodach w całej Polsce, które gromadzą nawet kilkuset uczestników. Często wymaga to zmian planów w ostatniej chwili, jednak - jak podkreśla - zawsze może liczyć na życzliwość współpracowników i przełożonych. Do jego największych osiągnięć należy zdobycie w grudniu 2025 roku tytułu arcymistrza brydża sportowego, będącego dziewiątym stopniem w jedenastostopniowej klasyfikacji Polskiego Związku Brydża Sportowego. W poprzednim sezonie wraz z drużyną MESCO Bytom wywalczył awans do ekstraklasy. Na swoim koncie ma już blisko 50 pucharów i medali zdobytych podczas turniejów różnej rangi, w tym również najbardziej prestiżowych z serii Grand Prix Polski Par. Został również odznaczony przez Polski Związek Brydża Sportowego Brązową Odznaką za Zasługi w Upowszechnianiu i Rozwoju Brydża Sportowego.
Może Cię zainteresować:
Uwaga na upały! Przed nami znów gorący weekend
Może Cię zainteresować:
Ponad połowa mieszkańców Nowego Bytomia zaufała Szpakmedowi
Może Cię zainteresować: