Widoczne na zdjęciach zniszczenia wyraźnie wskazują na uderzenie samochodem. Jednak nikt nie słyszał o tej kolizji. Wreszcie jednak, po dwóch dniach, doszliśmy, wspólnie z rudzkimi policjantami, do sedna. Okazało się, że za to zdarzenie odpowiedzialny jest 20-letni mieszkaniec naszego miasta, który 15 marca, po godzinie 2.00 w nocy, prowadząc Hondę Civic, przydzwonił w znak drogowy i ogrodzenie ogródków działkowych, niszcząc kilka przęseł. Młody człowiek był trzeźwy, tylko konie go poniosły - czytaj - stracił panowanie nad pojazdem. "Brawurowa jazda" - tak to określiła drogówka. Biorąc pod uwagę, że Civiki niezbyt często występowały w wersjach R, trudno sobie wyobrazić takowe. Cóż - za szkody zapłaci ubezpieczyciel, chyba, że wystąpią okoliczności, które wykluczą świadczenie z polisy. Nie zmienia to faktu, że 20-latek za sprowadzenie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym został ukarany mandatem w wysokości 5 tysięcy złotych, a dodatkowo, za prowadzenie pojazdu niedopuszczonego do ruchu - kolejnymi 5 tysiącami. A to mogło to przekroczyć wartość Hondy. Dodatkowo - 13 punktów - 10 za kolizję i 3 za niedopuszczony pojazd. Taka karma...
Może Cię zainteresować:
Zmiany w organizacji ruchu na Chebziu. Na szczęście głównie nocą
Może Cię zainteresować:
Uciekał przed policją w Rudzie Śląskiej. Miał powody...
Może Cię zainteresować: