- Akuku to setki szczęśliwych dzieciaków, setki eventów, pikników, urodzin, biesiad, ogrom dobrej energii i cudni ludzie, którzy z nami tworzyli to miejsce. Od września Fundacja Akuku działa tylko wyjazdowo - informuje Ewa Tukaj, właścicielka Fundacji.
Dziś, na pożegnanie, Akuku zaprasza od godziny 12.00 do 17.00.
- W południe zapłonie ognisko - zabierzcie więc wuszty. Będzie też sznita z tustym i ogórek. A każda odwiedzająca rodzina dostanie sadzonkę pelargonii lub surfinii, by nas ciepło wspominać. Jest też mnóstwo innych rzeczy, które szukają nowych domów. Nie smućmy się, że minęło - cieszmy się, że było! I pozostanie w sercach małych i dużych na zawsze - dodaje Ewa.
Ten zapuszczony dawniej teren na ogródkach działkowych w Wirku przy ulicy Korczaka, niedaleko Kauflandu, zmienił się pięć lat temu w miejsce edukacyjno-rozrywkowe dla najmłodszych i oazę spokoju dla dorosłych. Mieszkały tu osły, kozy, wiewiórki, papugi, żółwie, świnki morskie i króliki. Można było wpadać całymi rodzinami i zapomnieć o codziennych troskach. Do dziś...
Może Cię zainteresować:
Zakaz zatrzymywania się i postoju na Parkowej. Co się będzie działo?
Może Cię zainteresować:
Piłkarki z Bumeranga Ruda Śląska mistrzyniami Polski!
Może Cię zainteresować: