Nadmierna prędkość czy zły stan techniczny, a do tego szczypta brawury i może też braku wyobraźni - mogą się skończyć tak, na poniższym filmie z kamer Business Control Monitoring. 3 listopada minionego już roku, kwadrans przed godziną 23., kierujący busem, jadąc DTŚ w kierunku Gliwic wpadł w poślizg, stracił panowanie nad pojazdem i... skończył jak wielu już kierowców na "zakręcie mistrzów". Aż dziw, że auto nie dachowało, nikt nie ucierpiał i skończyło się na kolizji. Zachowajcie ostrożność!
?si=zQs4lX8wi-w9zhye
Może Cię zainteresować:
4 miliony dla rudzkich klubów sportowych
Może Cię zainteresować:
