Spore oburzenie wśród mieszkańców wzbudziło "sprywatyzowanie" popularnego parkingu przy ulicy Niedurnego w Nowym Bytomiu. Zaparkowanie w centrum jest bardzo trudne, a to było jedno z ostatnich miejsc, gdzie jeszcze, w godzinach pracy, udawało się znaleźć wolny plac. Z parkingu korzystali też stale mieszkańcy superjednostki, którzy traktowali go jak "własny".
Niestety (dla mieszkańców) - bank, który jest właścicielem tego terenu wraz z parkingiem powiedział basta. Nie ma miejsc dla własnych klientów, więc trzeba wprowadzić ograniczenia. W styczniu pojawiły się więc tablice informacyjne, z których wynika, że parking jest dostępny wyłącznie dla osób posiadających identyfikator pobliskiego banku. Kto zostawi tam auto bez owego kwitka - naraża się na grzywnę w wysokości 500 złotych w postępowaniu cywilnym lub/oraz 100 złotych i jeden punkt karny od Straży Miejskiej.
Jak się jednak okazuje - wielu kierowców to nie odstrasza i nadal zostawiają tam samochody. Do końca minionego tygodnia Straż Miejska wystawiła już 107 wezwań - spośród nich 51 poskutkowało pouczeniami, a 40 mandatami. 15 spraw jest jeszcze w toku, a 1 trafi do sądu.
Może Cię zainteresować:
Opłaty za wodę i ścieki w górę. O ile więcej zapłacimy w Rudzie Śląskiej?
Może Cię zainteresować:
